piątek, 1 lutego 2019

Ogień zaklęty w kamień V

I znowu pół roku upłynęło, odkąd pokazywałam coś z labradorytami. Wstyd! :D
A kilka ich w międzyczasie obrobiłam. 
Nie wspomniałam o tym poprzednio, ale wisior Meri był rezultatem swoistego wyzwania rzuconego przez Klientkę - marzył jej się wisior z ażurową oprawą, jak w tych medalionach, ale z dużo mniejszego kamienia. Rozwiązanie z medalionów nie wchodziło w grę, bo przy tak małej powierzchni ażury z najwyższego rzędu koralików zakryłyby połowę kamienia, więc musiałam wymyślić coś innego. I tak właśnie powstał wisior Meri z całkowicie ażurową oprawą. Od tamtej chwili mocno się w takie oprawianie wciągnęłam, i coraz więcej labradorytów zamiast peyota dostaje takie koronkowe wdzianka ;)
Dodatkowo, ta sama Klientka poprosiła o bransoletki do dwóch zakupionych przez siebie wisiorów, i tak powstały pierwsze bransolety z nowej serii.

Komplet Meri
Komplet Asphar
Komplet Glaesiyar 
Wisiory DryadalisMeregid
Järvi
Wisior Arbre doczekał się kolczyków do kompletu
I ostatni wisior, którego nie zdążyłam nazwać

piątek, 25 stycznia 2019

W kolorze złota

Za oknami jak jest każdy widzi, więc wbrew tej smutnej szarości chcę Wam dziś pokazać wisiory w kolorze ciepłego złota. Z kamieniami, z którymi pracowałam po raz pierwszy - pięknymi aragonitami i mokaitem.

Stilla I                                                                                       Stilla II
Senape

poniedziałek, 14 stycznia 2019

Ilúve - Crab Nebula I i II

Niemal dwa lata temu pierwszy raz pokazałam drugą gałąź mojej kosmicznej kolekcji Ilúve - szerokie peyotowe bransolety, z wzorami które przygotowałam na podstawie zdjęć NASA wykonanych teleskopem Hubble'a (tak wyglądała pierwsza i druga).

Z jakiegoś powodu bardzo długo nie mogłam się zmobilizować do przygotowania kolejnych wzorów, za to przez cały ten czas sukcesywnie powiększałam paletę posiadanych koralików cylindrycznych żeby, kiedy już w końcu wrócę do tych bransolet, móc jak najlepiej oddać subtelne przejścia kolorystyczne, których te wzory wymagają.

I niedawno w końcu do nich wróciłam, tym razem na tapetę biorąc Crab Nebula - Mgławicę Kraba (inaczej M1, Messier 1 czy NGC 1952), mgławicę pulsarową z gwiazdozbioru Byka.
Twór absolutnie niesamowity, wyglądający jak zawieszone w kosmosie przejście do jakiejś podwodnej krainy.

Bransoletki powstały, póki co, dwie (z dużym prawdopodobieństwem przygotowania kolejnych, ale nie będę się zarzekać kiedy, bo jak widać z weną bywa bardzo różnie :P ).

Crab Nebula I                                                                          Crab Nebula II

Wzory, wraz z rozpiską użytych kolorów, są już dostępne na moim Etsy :)

niedziela, 4 listopada 2018

W kolorach wrzosów

Ależ dawno mnie tu było :D Labradorytowe wisiory jeszcze chwilę poczekają na swoją kolej, bo dzisiaj chciałabym Wam pokazać coś innego. 
Niedawno dostałam zamówienie na fioletowy wisior, do którego zrobiłam Klientce zdjęcie wszystkich fioletowych kamieni, jakie mam. Wisior jeszcze przez jakiś czas nie powstanie, ponieważ czekam na domówiony kamień, jednak jak tak już wyjęłam te wszystkie piękne minerały, jak tak zaczęłam je przekładać... No nie mogłam się powstrzymać, żeby kilku nie wykorzystać :D
I tak powstał komplet Myricae z agatami brazylijskimi i ażurowe kolczyki Shilva z jadeitami.

Myricae
Shilva

piątek, 15 czerwca 2018

Ogień zaklęty w kamień IV

Jak wspomniałam w ostatnim poście z tego cyklu, od świąt Bożego Narodzenia nie miałam okazji zrobić nowych wisiorów z labradorytami (prawie pół roku, kiedy to zleciało O.O ), toteż kiedy niedawno pewna Klientka zamówiła takie dwa, przy okazji postanowiłam uzupełnić braki i zrobić ich więcej. I zrobiłam 10 :D Zdjęcia trzech ostatnich, "kosmicznych", jeszcze nieobrobione, tymczasem jednak przed Wami dumna siódemka ;)

Mathuat
Arbre
Engan
Saeth
Blue Lagoon II
Casaan (pierwszy raz odważyłam się oprawić różowy labradoryt :D )
Meri