poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Aiwenor

Aiwenor, czy też oryginalnie "Gwiaździste niebo", no ale to nie brzmi jak nazwa biżuterii ;) 

To jedna z niewielu prac, które miałam zaplanowane już w momencie zakupu półproduktów (no dobrze, mniej więcej zaplanowane, kolczyki rzeczywiście są dokładnie takie jakie miały być, ale bransoletka według pierwotnego planu miała być znacznie prostsza i składać się tylko z minimalistycznie oplecionych kryształów, a pierścionek nie miał zaistnieć w ogóle; ale to i tak nieskończenie bliżej planowania niż zwykle u mnie bywa ;) ).

Komplet z mnóstwem kryształów (w tym piękną taśmą cyrkoniową bermuda blue Preciosy, na zdjęciach niestety niezbyt udało mi się uchwycić to, że mieni się różnymi odcieniami niebieskiego) i z metalicznymi Toho, w końcu jak błysk to błysk ;)

piątek, 12 sierpnia 2016

Medaliony

Odkąd powstała Honua z tego wpisu, marzyło mi się zrobienie kolejnych medalionów z labów-gigantów. Pół roku polowałam na odpowiednie kamienie, ale oto są :)
Fanyare
Erin
Kosmiczny Ilúve
I Golden Eye
Akurat miałam parę niemal pasujących do Golden Eye'a labków, więc powstały i kolczyki :)
No i wszystkie razem, co prawda nieco przyblakłe, bo fotografowane nocą ;)

wtorek, 5 lipca 2016

Ażurowe komplety

Ech, miało być tak pięknie, miały być regularne wpisy, a wyszło jak zawsze ;)

Pamiętacie może komplet "Ażurowy kosmos", który ukazał się jako tutorial w "Beading Polska"?
Nie byłabym sobą, gdybym ograniczyła się jakichśtam skromnych dwóch par kolczyków, stąd powstały kolejne dwie pary, przy okazji z wisiorami, no bo kto to słyszał same biedne kolczyki robić ;)
Malthen
Sea Stories

czwartek, 2 czerwca 2016

Spinki mankietowe

Od dziś w kioskach można kupić najnowszy numer magazynu "Beading Polska".
Na okładce króluje fantastyczna koralikowa rzeźba autorstwa Jan Huling, a w środku między innymi moja instrukcja na spinki do mankietów :)

niedziela, 29 maja 2016

Royal

Niemal rok temu pokazywałam naszyjnik z labradorytami Triple Fire.
Niedługo po nim powstał komplet bazujący na tym samym wzorze, do którego dla odmiany zamiast labradorytów użyłam fasetowanych rubinów, a zamiast moich ukochanych Toho nickel zdecydowałam się na koraliki w kolorze złota.
I od tego czasu biedak nie doczekał się jeszcze publikacji (jak kiedyś wypełznę z tych zaległości to naprawdę będzie święto).
Royal

środa, 18 maja 2016

Ogień i woda

A właściwie bardziej ogień i powietrze - bo hemimorfity w chwościastych kolczykach przypominają mi zamarznięte chmurki (a może właśnie bryłki lodu?).
W każdym razie - dwa komplety powstałe już jakiś czas temu, ale jakoś jeszcze ich tutaj nie pokazywałam.
Fire                                                                                    Cloudy