Rok temu pokazałam pierwsze wisiory z niezwykłymi kaboszonami z żywicy i w tym roku również udało mi się zdążyć przed Walentynkami z kolejnymi trzema niezwykłymi światami zaklętymi w żywicy.
Tym razem jednak każdy wisior jest inny.
Galactic Fire
Rok temu pokazałam pierwsze wisiory z niezwykłymi kaboszonami z żywicy i w tym roku również udało mi się zdążyć przed Walentynkami z kolejnymi trzema niezwykłymi światami zaklętymi w żywicy.
Tym razem jednak każdy wisior jest inny.
Galactic Fire
Niemal dwa lata minęły odkąd zrobiłam ostatnie kosmiczne bransoletki (jakoś tak wychodzi, że za każdym razem publikuję je co około 2 lata 😅).
Tym razem zamiast dwóch różnych wzorów przygotowałam trzy wersje kolorystyczne jednego (a właściwie, jeśli się przyjrzycie zobaczycie, że to wcale nie są kopie 1:1, różnią się nie tylko kolorami).
A przedstawiają gromadę otwartą Melotte 15, czyli serce Mgławicy Serce 😉 (inaczej IC 1805), mgławicy emisyjnej z gwiazdozbioru Kasjopei.
Wszystkie wzory są dostępne na moim tutorialowym Etsy 😊
Późnym latem, jeszcze zanim wprowadzono zakaz organizacji wesel, miałam przyjemność wykonać dla pewnej Panny Młodej komplet biżuterii (dużo zdjęć, bo nieskromnie myślę, że fajnie wyszły 😁).
Lekko zmodyfikowany wzór na bransoletkę autorstwa Karmen Schmidt, z "Bead&Button" April 2006.
Chwilę mnie tu nie było, ale pracowałam (i wciąż działam w tym kierunku 😃) nad paroma nowościami.
Na pierwszy ogień chciałabym Wam pokazać nowe żuczkowe kolczyki. Udało mi się zdobyć skrzydełka w rzadkich kolorach - niebieskim i miedzianym, z których zrobiłam "gronka" do sztyftów z kryształami Swarovskiego. Powtórzyłam też zielone, które kiedyś już pokazywałam, tylko nieco zmieniłam kolorystykę oplotu rivoli.
I - tak, to z prawdziwych robali 😉
Nie, żaden żuk nie został zabity z ich powodu, pancerzyki zbiera się po ich naturalnej śmierci.