wtorek, 30 czerwca 2015

Szafirowo, szmaragdowo

Nie wiem czemu ostatnio jakoś przytrafiają mi się naszyjniki w parach. Tym razem też tak wyszło, chociaż dla odmiany było to bardziej zaplanowane - po zrobieniu Renaissance red wiedziałam, że koniecznie muszą jeszcze powstać wersje w kolorze szmaragdowym i szafirowym - no przecież te trzy kolory muszą występować razem ;) 

Tak narodziły się Emralt i Safaia.

Emralt z butelkowozielonymi jadeitami z Royal Stone, w którym kupiłam też burgundowe jadeity użyte w Renaissance red, ze szmaragdową taśmą cyrkoniową, fasetowaną kroplą zielonego onyksu i zielonymi agatami w sznurze.

Szafirowych jadeitów nie miałam, dlatego na główny kamień Safai wybrałam lapis lazuli - w końcu nadarzyła się okazja, żeby wykorzystać jedną z obłędnych briolet tego minerału, które kupiłam dosyć dawno, a do tej pory bałam się użyć (bo taki kamień zasługuje na jakiś wyjątkowy projekt).

Safaia                                                                           Emralt

niedziela, 31 maja 2015

Elfickie siostry

Odkąd zrobiłam naszyjnik Lawendowe Muśnięcie wiedziałam, że na pewno powtórzę ten projekt w innej kolorystyce. Trochę to trwało, ale dziś mogę Wam pokazać nowe naszyjniki. Ze względu na to, że takie ażurowe formy kojarzą mi się z elficką biżuterią, naszyjniki dostały imiona pochodzące właśnie z języka elfów - Almir i Gael.

Stanowią połączenie dwóch technik - haftu koralikowego (w tym koronkowego webbingu) i beadingu, a poza koralikami Toho użyłam do nich garści kamieni - labradorytów, kyanitów, fasetowanych akwamarynów i błękitnego kwarcu.

                                                      Almir                                                                                 Gael

sobota, 9 maja 2015

Ślub z kryształami Swarovskiego




Tym razem chciałabym Wam pokazać coś mniej okazałego niż ostatnio - dwie pary kolczyków ślubnych będące efektem romansu z kryształami Swarovskiego - nie mogę się od nich uwolnić!

Eskuvo to smukłe kolczyki z kryształami ponownie w kolorze white opal - kocham go miłością niegasnącą


Casamento to kolejna próba ujarzmienia kryształów z linii Patina (pojawiły się już tu). Zdjęcia nie są w stanie oddać ich niesamowitego skrzenia

piątek, 1 maja 2015

Konkursowe naszyjniki

Konkurs RS trwa, a że uwielbiam wyzwanie, jakim jest stworzenie pracy inspirowanej zdjęciem, więc walczę dalej ;) W tym etapie przygotowałam dwa naszyjniki zainspirowane tymi fotografiami:


Oneiro to multinaszyjnik, którego centralnym elementem jest haftowany wisior w kształcie owocu (nie kiwi co prawda ;) ), zawierający całą masę błyszczących elementów - miętową fasetowaną łzę zwieńczoną koroną z akrylowych markiz w jednym z moich ulubionych kolorów z efektem "opal", pośrodku której umieściłam błękitny kryształek Swarovskiego. Tym elementom towarzyszą taśmy cyrkoniowe w dwóch kolorach, a poniżej "owocu" znajduje się kolejny kryształ Swarovskiego, z którego zwieszają się frędzle zakończone fasetowanymi cebulkami zielonego chalcedonu. 
Wisior można nosić na miętowym sznurze wyplecionym CRAWem, albo na delikatnej kolii.
Kolia, również zawierająca kryształy Swarovskiego, a do tego masę czeskich kryształków bicone (znowu "opal" ;) ) może też być noszona osobno, i to w dwóch wersjach - sauté albo z frędzlami.

Mitha to z kolei naszyjnik geometryczny. Grafitowy talerz ze zdjęcia w mojej interpretacji stał się podstawą pod kwadratowe karmelki, których rolę sprawują kryształy Swarovskiego w kwadratowym oplocie. Kolejna piekielnie błyszcząca rzecz ;), bo kryształów jest tu oczywiście więcej, a dodatkowo matowy efekt podstawy przełamałam brązowymi koralikami z efektem silver-lined.

Oneiro                                                                                Mitha

Wzór:


  • Mitha - zmodyfikowany "Dramatic Deco Necklace" Glendy Paunonen i Liisy Turunen, "Beadwork" February-March 2014
  • wtorek, 14 kwietnia 2015

    Wiosna, ach to ty

    W tym roku wiosna wyjątkowo się czai - raz jest, raz się chowa. 
    Żeby ją przy sobie zatrzymać przygotowałam mini-serię sztyftów, w których kryształy Swarovskiego (w tym z najnowszej linii Patina) oplatają koraliki Toho ułożone w kształt płatków kwiatów.





     

    sobota, 28 marca 2015

    Lawendowe muśnięcie

    Ostatnio mój warsztat zdominowały prace przygotowywane na konkurs sklepu Royal Stone. Inspiracjami do ich wykonania są fotografie apetycznych słodkości ;) Inspiracją do pierwszego etapu było takie urokliwe zdjęcie:

    Zabierając się do pracy starałam się dosyć wiernie trzymać przedstawionej kolorystyki, tylko fiolet zamieniłam na cieplejszy odcień, bo kaboszon lepidolitu wręcz wołał, żeby go użyć, więc jak mogłabym mu się oprzeć ;)
    Na lepidolicie przycupnął kwiatek rzeźbionego agatu, mający być nawiązaniem do szczęśliwego pięciopłatkowego kwiatu bzu.
    A żeby oddać zarówno ażurową serwetkę, jak i tytułowe "muśnięcie", w głównym elemencie postanowiłam wykorzystać koronkowy webbing.
    Poza tym do wykonania naszyjnika użyłam fasetowanych cytrynów - bryłek i dwóch kropli, mniejszej kropli kwarcu, monety opalizującej perły, a w sznurze kul ametystu i trawionego agatu.
    Chyba nigdy wcześniej nie wykorzystałam w jednej pracy tylu minerałów :)