Od dłuższego czasu chciałam zrobić coś z większą ilością rivolek Swarovskiego.
Kolia początkowo miała wyglądać zupełnie inaczej, ale ostatecznie zdecydowałam się na wersję subtelną.
Kryształki fire polish użyte we frędzlach (twilight crystal) mają niesamowity, delikatny kolor, to zdecydowanie jedne z najładniejszych fp, jakie widziałam.
sobota, 5 kwietnia 2014
niedziela, 9 marca 2014
Tak jakby wiosennie
Zima na szczęście zmierza ku końcowi, więc czas najwyższy zacząć się przygotowywać na przyjście wiosny ;)
A czy jest coś bardziej wiosennego, niż kwiaty? Justyna podsunęła mi wzór na kwiatowe bransoletki, z którego skwapliwie skorzystałam.
Pierwszy komplet, zrobiony na wymiankę, utrzymany w jasnych kolorach, druga bransoletka, którą nazwałam "Czarny ogród" - jakoś tak trochę mniej ;)
(oba powyższe zdjęcia autorstwa Voitak)
Wzór:
sobota, 8 lutego 2014
Walentynkowy motyl (krwiopijca ;) )
Owadów ciąg dalszy - tym razem prawdziwy motyl-gigant, mierzy 10,5x11cm.
To taka moja wersja biżuterii na Walentynki - w ucieczce od wszechobecnych serduszek ;)
Zgłosiłam go też na czerrrwone wyzwanie do Rozkręconych Myśli ;)
Wzór:
- nieco zmodyfikowany ten
środa, 5 lutego 2014
Royal Wave
Naszyjnik "DNA" tym razem w wersji złoto-fioletowej i z wykorzystaniem krótszych rurek.
Zgłosiłam go do wyzwania "Alicja w Krainie Czarów" - bo przecież Burtonowska Kraina Czarów pełna jest "zakręconych" rzeczy ;) (i postaci, z genialnym Deppem włącznie ;) )
Wzór:
- "Spiralketten" by Claudia Schumann
środa, 22 stycznia 2014
Nocny motyl
Wsiąkłam w robienie motyli na dobre ;)
Tym razem wersja nieco ćmowata (a tak nie lubię ciem, ech, ale jakoś tak samo wyszło ;) ) i sporo większa niż ten z poprzedniego posta - nie licząc czułków mierzy dumne 8x11cm.
Tym razem wersja nieco ćmowata (a tak nie lubię ciem, ech, ale jakoś tak samo wyszło ;) ) i sporo większa niż ten z poprzedniego posta - nie licząc czułków mierzy dumne 8x11cm.
Wzór:
- nieco zmodyfikowany ten
środa, 8 stycznia 2014
Zimowy motyl
Już nie pamiętam od jak dawna chodziły za mną owadzie broszki. I ostatnio w końcu postanowiłam spróbować wypleść pierwszego motyla - w kolorystyce nieco przewrotnej zważywszy na to, co widać za oknem ;)
Wypleciony z setek najmniejszych dostępnych koralików Toho, zawrotnej wielkości 1,5mm ;)
Wypleciony z setek najmniejszych dostępnych koralików Toho, zawrotnej wielkości 1,5mm ;)
Wzór:
- nieco zmodyfikowany stąd
piątek, 27 grudnia 2013
Cascara
Czasem to nie my wymyślamy biżuterię, ale projekt wymusza na nas coś innego, na przykład piękny kamień. Tak było tym razem - kiedy kupiłam te śliczne oliwki z muszli od razu wiedziałam, co z nich powstanie - kolczyki z kaboszonami muszli paua (abalone) z mnóstwem frędzli. Oczywiście, jak to zwykle u mnie bywa - coś musiało stanąć na drodze ;) Zupełnie nie przewidziałam, że 40 oliwek okaże się ilością niewystarczającą na kolczyki i w efekcie plan się nieco zmienił - powstał wisior i bransoletka. Jeśli kiedyś uda mi się jeszcze dorwać te oliwki - z pewnością nastąpi ciąg dalszy ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

