środa, 8 stycznia 2014

Zimowy motyl

Już nie pamiętam od jak dawna chodziły za mną owadzie broszki. I ostatnio w końcu postanowiłam spróbować wypleść pierwszego motyla - w kolorystyce nieco przewrotnej zważywszy na to, co widać za oknem ;)
Wypleciony z setek najmniejszych dostępnych koralików Toho, zawrotnej wielkości 1,5mm ;)
Wzór:
  • nieco zmodyfikowany stąd

10 komentarzy:

  1. Jakie cudeńko :D oj mógłby przysiąść taki na moim ramieniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, your butterfly is lovely! :) You done with peyote or brick stitch?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peyote, for me it's a lot faster to do ;)

      Usuń
  3. Piekny jest,ale troche 'ciemkowaty':-))
    Lecz czy motyl to,czy ciemka i tak jest cudny:-))
    Delikatne kolorki,piekne sciegi i ksztalt ma tez super.
    -Usciski-
    -Halinka-

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczności, ale pozostając przy owadziej retoryce - mrówcza praca :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastyczny motyl !!!
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapiera dech w piersiach... Piękny!!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczny... normalnie cudo :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękny jest cudeńko jakich mało :)

    OdpowiedzUsuń