piątek, 24 marca 2017

Coś czarnego ;)

Od kiedy zrobiłam pierwszą taką markizę w ażurach (a właściwie markizy, bo akurat były kolczykami), miałam ochotę na taki mroczny wisior z lawą, i ostatnio w końcu udało mi się go popełnić. Dla urozmaicenia z niewielkim dodatkiem biconów Swarovskiego :)

15 komentarzy:

  1. Śliczny! Ja na razie łuczki wykorzystałam tylko w kolczykach, ale myślę, że z czasem pojawią się też w jakimś wisiorku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One dają fantastyczne możliwości, takie niby nic, a jednak bardzo urozmaica pracę.

      Usuń
  2. Piękny i bardzo klimatyczny;) Zdecydowanie wpasowuje się w mój gust;P;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Ach, tak jak kocham laby i wszystko co błyszczące, tak fajnie czasem wrócić do mrocznych klimatów ;)

      Usuń
  3. Cudny!!! Taki koronkowy - bliski moim frywolitkom :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten ażur dodaje cudownej lekkości i w efekcie wisior wcale nie do końca taki mroczny jakby się wydawać mogło ;)Podoba mi się bardzo i podziwiam samo wykonanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Starałam się żeby go w miarę możliwości odciążyć, bo markiza jest naprawdę słusznych rozmiarów.

      Usuń
  5. Piękny wisior, genialnie wygląda ta koronka:)

    OdpowiedzUsuń