Dawno nie pokazywałam nowych wisiorów z tymi niesamowitymi labradorytami, których ognie przywodzą na myśl kosmiczne przestrzenie. Tym razem zrobiłam cztery, każdy z naprawdę obłędnym namalowanym przez naturę obrazem 😍
piątek, 26 lipca 2019
poniedziałek, 15 lipca 2019
Indiańce
Jedną z pierwszych beadingowych rzeczy, jakie kiedykolwiek zrobiłam, były kolczyki tzw. "indiańskie" - proste brickowe bazy i długaśne frędzle, znacie ten typ 😉 Pokazywałam je tu bagatela 9 lat temu i od tego czasu jakoś się nie złożyło, żeby powstały nowe - dosyć często chciałam do nich wrócić, no ale jakoś ostatecznie nigdy do tego nie doszło.
Jednak ostatnio w końcu się spięłam i za nie wzięłam 😁
Dziewięć par na 9 lat absencji, dwa rodzaje: wersja wieczorowa, bardzo długie, metaliczne z drobniutkich hexów (w jednym ze sklepów internetowych przez chwilę były dostępne hexy 15/0 i akurat udało mi się dorwać kilka paczuszek; błyszczy toto jak szalone, robienie im zdjęć to była mordęga) i wersja bardziej "standardowa" - z bugli z dodatkiem kryształków fire polish, nazywam je zasłonkami 😉
piątek, 28 czerwca 2019
Szkło dichroiczne
Dla odmiany od ostatnich słoneczno-letnich klimatów tym razem wzięło mnie na coś mroczniejszego - kaboszony szkła dichroicznego aż się proszą o oprawę, w której główną rolę odgrywa czerń, a że to jeden z moich ulubionych kolorów, więc z radością poddałam się ich wezwaniu 😈
I powstał czarno-niebieski komplet Saras i czarno-różowo-srebrny medalion Dravé (niestety to szkło jest piekielnie trudne do sfotografowania, kolory zmieniają się w zależności od kąta padania światła, a i fakt, że połowa komponentów jest mocno błyszcząca sprawy nie ułatwia, aparat niestety ma w tym względzie znacznie uboższe możliwości niż ludzkie oko; także musicie mi uwierzyć na słowo, że na żywo są znacznie ładniejsze😉) .
Komplet zgłosiłam do wyzwania w Szufladzie :)
Etykiety:
carpe noctem,
dark,
dichroic glass,
earrings,
hematite,
hematyt,
kolczyki,
komplet,
mroczne,
naszyjnik,
necklace,
pendant,
rhinestone chain,
set,
Swarovski,
szkło dichroiczne,
taśma cyrkoniowa,
toho,
wisior
piątek, 31 maja 2019
Vasaros
Rzadko robię cokolwiek w pastelach, to raczej nie moje klimaty, ale czasem nie sposób się oprzeć - kiedy kupiłam bazy geometryczne i cieniowane chwosty od razu wiedziałam, że powstaną z nich proste, letnie kolczyki. A przy okazji sięgnęłam i do mojego zapasiku jedwabiu sari - do tej pory nie bardzo wiedziałam, do czego go użyć, a do tych prostych bransoletek pasował idealnie 😊
(zdjęć dużo, bo i wersji kolorystycznych jest skromne 10 😉)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

