niedziela, 31 maja 2015

Elfickie siostry

Odkąd zrobiłam naszyjnik Lawendowe Muśnięcie wiedziałam, że na pewno powtórzę ten projekt w innej kolorystyce. Trochę to trwało, ale dziś mogę Wam pokazać nowe naszyjniki. Ze względu na to, że takie ażurowe formy kojarzą mi się z elficką biżuterią, naszyjniki dostały imiona pochodzące właśnie z języka elfów - Almir i Gael.

Stanowią połączenie dwóch technik - haftu koralikowego (w tym koronkowego webbingu) i beadingu, a poza koralikami Toho użyłam do nich garści kamieni - labradorytów, kyanitów, fasetowanych akwamarynów i błękitnego kwarcu.

                                                      Almir                                                                                 Gael

sobota, 9 maja 2015

Ślub z kryształami Swarovskiego




Tym razem chciałabym Wam pokazać coś mniej okazałego niż ostatnio - dwie pary kolczyków ślubnych będące efektem romansu z kryształami Swarovskiego - nie mogę się od nich uwolnić!

Eskuvo to smukłe kolczyki z kryształami ponownie w kolorze white opal - kocham go miłością niegasnącą


Casamento to kolejna próba ujarzmienia kryształów z linii Patina (pojawiły się już tu). Zdjęcia nie są w stanie oddać ich niesamowitego skrzenia

piątek, 1 maja 2015

Konkursowe naszyjniki

Konkurs RS trwa, a że uwielbiam wyzwanie, jakim jest stworzenie pracy inspirowanej zdjęciem, więc walczę dalej ;) W tym etapie przygotowałam dwa naszyjniki zainspirowane tymi fotografiami:


Oneiro to multinaszyjnik, którego centralnym elementem jest haftowany wisior w kształcie owocu (nie kiwi co prawda ;) ), zawierający całą masę błyszczących elementów - miętową fasetowaną łzę zwieńczoną koroną z akrylowych markiz w jednym z moich ulubionych kolorów z efektem "opal", pośrodku której umieściłam błękitny kryształek Swarovskiego. Tym elementom towarzyszą taśmy cyrkoniowe w dwóch kolorach, a poniżej "owocu" znajduje się kolejny kryształ Swarovskiego, z którego zwieszają się frędzle zakończone fasetowanymi cebulkami zielonego chalcedonu. 
Wisior można nosić na miętowym sznurze wyplecionym CRAWem, albo na delikatnej kolii.
Kolia, również zawierająca kryształy Swarovskiego, a do tego masę czeskich kryształków bicone (znowu "opal" ;) ) może też być noszona osobno, i to w dwóch wersjach - sauté albo z frędzlami.

Mitha to z kolei naszyjnik geometryczny. Grafitowy talerz ze zdjęcia w mojej interpretacji stał się podstawą pod kwadratowe karmelki, których rolę sprawują kryształy Swarovskiego w kwadratowym oplocie. Kolejna piekielnie błyszcząca rzecz ;), bo kryształów jest tu oczywiście więcej, a dodatkowo matowy efekt podstawy przełamałam brązowymi koralikami z efektem silver-lined.

Oneiro                                                                                Mitha

Wzór:


  • Mitha - zmodyfikowany "Dramatic Deco Necklace" Glendy Paunonen i Liisy Turunen, "Beadwork" February-March 2014
  • wtorek, 14 kwietnia 2015

    Wiosna, ach to ty

    W tym roku wiosna wyjątkowo się czai - raz jest, raz się chowa. 
    Żeby ją przy sobie zatrzymać przygotowałam mini-serię sztyftów, w których kryształy Swarovskiego (w tym z najnowszej linii Patina) oplatają koraliki Toho ułożone w kształt płatków kwiatów.





     

    sobota, 28 marca 2015

    Lawendowe muśnięcie

    Ostatnio mój warsztat zdominowały prace przygotowywane na konkurs sklepu Royal Stone. Inspiracjami do ich wykonania są fotografie apetycznych słodkości ;) Inspiracją do pierwszego etapu było takie urokliwe zdjęcie:

    Zabierając się do pracy starałam się dosyć wiernie trzymać przedstawionej kolorystyki, tylko fiolet zamieniłam na cieplejszy odcień, bo kaboszon lepidolitu wręcz wołał, żeby go użyć, więc jak mogłabym mu się oprzeć ;)
    Na lepidolicie przycupnął kwiatek rzeźbionego agatu, mający być nawiązaniem do szczęśliwego pięciopłatkowego kwiatu bzu.
    A żeby oddać zarówno ażurową serwetkę, jak i tytułowe "muśnięcie", w głównym elemencie postanowiłam wykorzystać koronkowy webbing.
    Poza tym do wykonania naszyjnika użyłam fasetowanych cytrynów - bryłek i dwóch kropli, mniejszej kropli kwarcu, monety opalizującej perły, a w sznurze kul ametystu i trawionego agatu.
    Chyba nigdy wcześniej nie wykorzystałam w jednej pracy tylu minerałów :)

    piątek, 13 lutego 2015

    Walentynkowo

    Chyba po raz pierwszy udało mi się "wstrzelić" z pracą okolicznościową ;)

    Komplet Renaissance red, czyli haft koralikowy z czerwonymi jadeitami w otoczeniu czerwonych i brązowych koralików Toho. To również mój debiut z wszywaniem taśmy cyrkoniowej (lubię! I na pewno powtórzę ;) ) i wykorzystaniem kryształków fire polish z linii Halo (wplecione w sznur).



    sobota, 17 stycznia 2015

    Bling bling ;)

    Robienie bransoletek na metalowych bazach z rantem bardzo mi się spodobało i wiedziałam, że na pewno zrobię ich więcej.
    W jednym z zamówień kupiłam zarówno bazy jak i taśmy cyrkoniowe, przeznaczone do różnych projektów, jednak kiedy zobaczyłam, jak świetnie by do siebie pasowały, po prostu musiałam wcielić ten pomysł w życie ;)
    Tak powstał zestaw bardzo błyszczących bransoletek (zdjęcia nie są w stanie oddać niesamowitego migotania cyrkonii).
    To zarazem moja pierwsza próba pracy z taśmami cyrkoniowymi - już wiem, że bardzo się polubimy ;)

    Gold Treasure

    Shiny Elegance

    Amaranth Passion

    Bezimienna, która nie zdążyła się doczekać nie tylko nazwy, ale i porządnego zdjęcia:
                                                             
    Bezcyrkoniowa, ale również mocno połyskująca Rainbow:
                                                             
    A tak wyglądają razem ;)


                                                             
    W bazowym szale powstało też kilka pierścionków: