piątek, 9 lutego 2018

Ogień zaklęty w kamień III

Minęła już dobra chwila odkąd ostatni raz pokazywałam moje ulubione proste wisiory z labradorytami, a kilka ich w międzyczasie powstało. 
Zrobione jeszcze przed Świętami, zdecydowanie czas się wziąć za kolejne :D
Blue Lagoon
Földi 
Erdei
I bezimienny zrobiony na zamówienie tuż przed Wigilią, nie zdążył doczekać lepszych zdjęć (dosłownie tuż przed, to była naprawdę walka z czasem :D )

7 komentarzy:

  1. Przepiękne :) Jestem nimi zauroczona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie są fantastyczne. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne,ogniste naszyjniki :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Földi mnie zauroczył, jest przecudny :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne okazy w eleganckich oprawach :)

    OdpowiedzUsuń